Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wensleydale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wensleydale. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 stycznia 2016

Kolor nie mój, ale...

Farbowanie metodą "prószoną" wyzwala nieustającą ciekawość. Rodzą się pytania, np. a co jeśli się poprószy w jednej gamie kolorów? Może np. wyjść to:
Das Färben mit meiner "Streumethode" löst bei mir permanente Neugierde aus. Es entsteht dabei immer mehr Fragen, z.B. was bekomme ich, wenn ich die Wolle mit verschiedenen Tönen einer Farbe bestreue? Man kann z.B. das bekommen:



Nie wyglądało ciekawie, więc mi się z przędzeniem nie spieszyło, ale w końcu...
Es sah nicht besonders interessant aus, mit dem Spinnen habe ich mich also nicht beeilt, doch endlich...


Niestety, też nie zachwycało, ale kiedyś trzeba było zwolnić szpulę.
Es begeisterte mich auch nicht, ich wollte jedoch die Spule wiederbekommen.


Wensleydale, w jednym motku 188 m/65 g, w drugim - 192 m/70 g.
Może w dzianinie będzie lepiej?
Wensleydale, 188 m/65 g in einem Strang, 192 m/70 g - in dem zweiten.
Vielleicht sieht es im Strickwerk ein bisschen besser aus?

środa, 27 stycznia 2016

Ukręciło się

W zeszłym roku się, rzecz jasna, ukręciło.
Im vorigen Jahr, ganz klar, wurde das Garn gesponnen.


To Wensleydale, na skarpetki, to również oczywiste. Jeden motek 154 m/60 g, drugi - 145 m/50 g.
Es ist die Wensleydalewolle, für ein Paar Socken - auch klar. Ein Strang (60 g) hat 154 m, der zweite (50 g) - 145 m.


W singlu była ładniutka.
Als Singlegarn war es ganz hübsch.




A w czesance jeszcze ładniejszy.
Im Kammzug noch hübscher.


No i już wiadomo, jaki jest w skarpetkach.
Es ist schon auch bekannt, wie sieht es in den Socken aus.

wtorek, 15 grudnia 2015

Dla odmiany :-) skarpetki

Kochanie moje zdecydowanie zażądało skarpetek grubych i z czystej wełny. Cóż było robić, wyciagnęłam wensleydale i ufarbowałam metodą prószoną, ale spieszyłam się tak bardzo, że nawet nie sfotografowałam po ludzku.
Mein Schatz erforderte entschieden von mir die dicken und rein wollenen Socken. Was sollte ich tun? Ich habe aus einem Karton Wensleydalekammzug gezogen und nach dieser Methode gefärbt. Ich habe es jedoch so eilig gehabt, daß ich keine guten Bilder gemacht habe. 

330 m/110 g

W singlu:
Als Singlegarn:


A to jedyne zdjęcia ufarbowanej czesanki:
Es sind die einzigen Bilder des gefärbten Kammzugs:



Skarpetki powstały, rzecz jasna, błyskawicznie.
Die Socken sind, selbstverständlich, blitzschnell entstanden.


Ale były trochę jakby za cienkie jak na potrzeby mojego słoneczka. Sięgnęłam więc po gotową BFL.
Sie waren jedoch für meinen Schatz ein bißchen zu dünn. Ich griff also nach dem gekauften BFL-Garn.


A potem jeszcze, umęczona już wprawdzie dzierganiem skarpetek w męskim rozmiarze, zrobiłam jeszcze na życzenie młodego mężczyzny pstrokate resztkowce.
Dann, schon mit dem Männersockenstricken (die Damensocken sind viel kleiner) überfordert, habe ich jedoch auf Wunsch eines jungen Mannes bunt gescheckte Socken gestrickt.


Chyba bardziej pstrokate nie mogły być!
Bunter und gescheckter konnten sie nicht mehr sein!

A do kompletu na specjalne życzenie PT ze swojej najlepszej alpaki rose grey zrobiłam pięćdziesięciocentymetrowe rękawki (!).
Und dazu noch habe ich auf speziellen Wunsch meiner Schwiegermutter  aus meiner besten Rose-Grey-Alpakawolle fünfzig Zentimeter lange Ärmelchen (!) gestrickt.


I chwilowo mam dość drutów pończoszniczych!
Im Moment habe ich das Nadelspiel satt!

wtorek, 19 sierpnia 2014

Tym razem z blaskiem

Blask naturalny, bo wełna z dobrze znanej rasy owieczek Wensleydale.
Diesmal mit Glanz. Der Glanz ist ganz von Natur aus, da die Wolle von den Wensleydaleschafen stammt.


Chociaż owieczki znane dobrze, ponieważ mi się o nich nie pisało, to dla porządku: rasa powstała w 19. wieku ze skrzyżowania owiec rasy Teeswater i English Leicester.
Obwohl die Schafe allgemein bekannt sind, schreibe ich hier der Ordnung halber: die Rasse ist im 19. Jahhundert infolge der Kreuzung der Teeswater- und English Leicester-Schafe entstanden.

Zdjęcie: by Amanda Slater from Coventry, England (Suffolk Show), via Wikimedia Commons
 Owce są duże, mięsko też podobno dają smaczne. Wełna najmiększa nie jest: 33-35 mic, za to długa: 20-30 cm (taką w istocie miałam) i z pięknym połyskiem.
Die Schafe sind groß, ihr Fleisch ist angeblich sehr schmackhaft. Die Wolle ist nicht besonders weich: 33-35 mic, die Fasern sind dafür sehr lang: 20-30 cm (meine Wolle war so lang) und haben den schönen, berühmten Glanz.

Zdjęcie: Richard Webb, via Wikimedia Commons
I nie musi być biała. Tak wygląda "czarna" wełna na owcy.
Die Wolle muß nicht unbedingt weiß sein. So sieht das Vlies aus einem "schwarzen" Schaf aus:

Zdjęcie: photographed by User: Bullenwächter (Own work), via Wikimedia Commons
A u mnie po wariackim farbowaniu trzema podstawowymi kolorami i odrobiną czerni od Ashford wyglądała tak:
Bei mir sah sie nach dem verrückten Färben mit drei Basisfarben und einem Tupfer schwarzer Farbe (Ashford) so aus:


Podzieliłam na sześć pasm.
Den Kammzug habe in sechs Strähnen geteilt.



W singlu podobała mi się bardzo, chociaż ze względu na długość włókien nie jest to najłatwiejsza wełna do przędzenia. Zastanawiałam się, czy nie potraktować jej jak jedwabiu, błyszczałaby jeszcze bardziej.
Als Singlegarn gefiel sie mir sehr, obwohl sie sich wegen der langen Fasern nicht besonders leicht spinnen läßt. Ich habe überlegt, ob es nicht besser wäre, wenn ich sie wie Seide (from the fold) spinnen würde, dann hätte sie vielleicht noch mehr Glanz. 


W motku (222 m/100 g, navajo 3-ply) podobała mi się mniej. Zwłaszcza w byle jakim świetle dziennym.
In dem Strang (222 m/100 g, navajo 3-ply) gefiel sie mir weniger. Umso mehr, als das Licht an diesem Tag außerordentlich fahl war.


W zbliżeniu:
Die Nahaufnahme:


W realu jest dużo ładniejsza i nawet w dziennym świetle nie traci blasku właściwego rasie Wensleydale.
In der Wirklichkeit ist die Wolle viel hübscher und sogar im gewöhnlichen Tageslicht verliert sie den Wensleydaleglanz gar nicht.