niedziela, 13 maja 2018

A jednak...

Ponieważ zarzekałam się, że mam dość robienia skarpetek, zaraz powstały kolejno:
Da ich letztens geschwört habe, daß ich keine Socken mehr stricke, habe ich gleich danach jedoch einige Paare gestrickt:

z wzorkami dla koleżanki
gemustert, für meine Kollegin



klasyczne resztkowce dla mnie
klassische Restesocken für mich


I resztkowce jeszcze nie wiem dla kogo
Und Restesocken  für... - ich weiss noch nicht.


A poza tym udało mi się sprząść dwa małe moteczki dwóch różnych merynosów (superwash 21 mic i polski merynos) do prób z barwnikami dla pana Kakadu, w sumie niecałe 100 g/ok. 160 m, przy czym okazuje się, że muszę się przędzenia uczyć od nowa.
Es ist mir auch gelungen zwei kleinen Strängchen Merino (21 mic superwash und unser polnische Merinoschaf, insgesamt weniger als 100 g/ca. 160 m) füer einen durchaus netten Farbstoffehersteller (er wollte damit experimentieren) zu spinnen . Dabei hat es sich erwiesen, daß ich das Spinnen neulernen muß


I nawet usiadłabym do kołowrotka, gdyby nie to, że opanowało mnie zupełnie inne szaleństwo, ale o tym kiedy indziej.
Ich würde mich auch gern ans Spinnrad setzen, doch besetzte mich zur Zeit ein ganz anderes Wahnsinn, darüber schreibe ich jedoch ein andermal.

Na dziś jeszcze kilka obrazków szaleństwa, które trzyma mnie już od czterech lat.
Heute möchte ich einige Bilder meines schnon vier Jahre lang dauerndes Wahnsinns zeigen.

Irysy tak pięknie (i wcześnie) jeszcze nie kwitły.
Die Schwertlilien haben noch nie so schön (und früh) geblüht.


Stareńki wiciokrzew szaleje i żadnej mszycy nie ma w tym roku (jak nigdy).
Mein Geißblattgreis blüht wie ein Verrückter i hat dieses Jahr keine Blattlaus (wie nie zuvor).


Powojniki zakwitły dwa tygodnie wcześniej niż zwykle.
Die Waldreben haben zwei Wochen früher als im vorigen Jahr erblüht.


A paprocie (tu pióropusznik strusi) ledwie wyłaziły miesiąc temu z ziemi, a dziś mają... ponad 1,5 metra. Jak w Parku Jurajskim!
Der Straußenfarn ist vor einem Monat gesprossen und ist heute... mehr als 1,50 m hoch; wie in einem Jurassic Park.


7 komentarzy:

  1. ja tym razem w klimacie kwiatowym bo w tym roku powiększam rabatę kwiatową, a Twoje powojniki są przepiękne, czy miejsce zacienione będzie im pasowało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te, które widzisz na zdjęciu pną się po starej, dużej leszczynie (czytaj: pod leszczyną) w północno-wschodnim narożniku działki, światła wiele nie mają, od wchodu, zachodu i północy w ogóle, trochę od południa, ale tak całkiem w cieniu chyba nie dadzą rady. Ten jasny powojnik (lepiej rośnie) to Nelly Moser, kupisz wszędzie. W prawie całkowitym cieniu u mnie ładnie daje radę Paul Farges, ale to powojnik botaniczny, ma drobne kwiatki (ale kiedy kwitnie wygląda zjawiskowo - nazywają go snow rain). Z botanicznych podobno w każdych warunkach świetnie się trzyma Bill McKenzie z grupy Tangutica. Zobacz, może któryś ci sie spodoba, zwłaszcza jeśli chcesz nimi coś zasłonić - rośnie toto jak szalone.

      Usuń
  2. Z przędzeniem jak z jazdą na rowerze nawet po latach pojedziesz :) pewnie trochę ręka niepewna ale ja tak mam po nawet, krótkiej przerwie w przędzeniu - trzeba "zaskoczyć'
    ogród podziwiam, pomna mojego tonącego w zielsku wszelakim bo nie ma kto obrabiać i tylko z doskoku ratuję co ważniejsze rośliny.
    Bardzo mnie interesuje merynos polski, runo prosto ze strzyży - masz może namiar na kogoś kto oferuje np. kilogram grzbietu :) jeśli tak bardzo byłabym wdzięczna za wszelkie informacje :))
    no i chyba muszę skarpety jakieś zrobić bo te pierwsze bardzo mi się podobają.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  3. Skarpety, szczególnie te z wzorkami, super. Ale i resztkowcami nigdy bym nie pogardziła, tyle że ostatnio mało dziubam na drutach. Ogród sam musi dawać sobie radę przeważnie, a przędzenia też pewnie musiałabym się uczyć od nowa. Dobrze że przypominasz, że takie rozrywki też istnieją :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesssu, ale poleciałaś skarpetowo. :) Nie zsuwają Ci się później w noszeniu ? Mnie wyższe denerwują, chociaż bardzo podobają.
    I w końcu doczekałam się fot z ogrodu ! Też bardzo lubię irysy i z przkrością zauważam, ze mam już jakieś niedobite resztki. Czemu ? Twój niebieski śliczny jest, masz zdjęcie z bliska ? Liczę na więcej zdjęć roślinnych. W tym roku wszystko dziko i szybko, za szybko.

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nigdy do tego chyba nie do tarłam by napisać, ale kiedyś trzeba ten błąd naprawić. Twoje skarpety mnie zachwycają. Nawet resztkowce mają cud urok a wzorkowe to już poziom niebiański. Cudne, Każda bez wyjątku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super kolorowa kolekcja ! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń