Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buraki ćwikłowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buraki ćwikłowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 października 2013

To nie tak miało być! Ale jest tak pięknie!

Miał być buraczkowy, różowy i niebieski, a jest... Jak jest! I jest pięknie! Czarodziejskie buraczki!
Es sollte ganz anders aussehen! Ich wollte Dunkelrot, Pink und Blau. Und es ist... wie es ist! Und es gefällt mir sehr gut! Rote Zauberrüben!



Ostre słońce trochę "wyjadło" kolory, ale nic to, i tak jest cudnie.
Grelles Sonnenlicht hat die Farben ein bißchen zerfressen. Es sieht jedoch sowieso schön aus.

Robiłam wczoraj tarte buraczki dla teściowej i znów nawarzyłam trochę tej barwiącej kąpieli z 2,5 kg buraczków. Tym razem stosunek buraczków do włóczki był nieco mniej imponujący (poprzednio wyniósł 10000%), bo tylko 2500% (2,5 kg buraków na 100 włóczki). Włóczka: biała Regia skarpetkowa bejcowana ałunem (20%). To, co wygląda na brązowe, to kąpiel z samych buraczków. To bardziej różowe - to z 2 łyżkami octu spirytusowego. A to szaro-zielone to dodatkowo z łyżeczką siarczanu żelazowego. Skończyłam wczoraj robotę mniej więcej w tym momencie, w którym swoją skończył Władimir Klitschko, i byłam nie mniej zmęczona.
Ich habe gestern wieder die roten Rüben für meine Schwiegermutter eingemacht und habe dabei den Sud aufbewahrt. Diesmal war das Verhältnis der Rüben zum Garn nicht so beeindruckend (voriges Mal war das 10000%) - nur 2500% (2,5 kg Rüben und 100 g Regia - weiß, 4-fädig, mit 20% Alaun gebeizt). Die bräunliche Farbe stammt aus dem Rübenfarbbad ohne Zusätze, die rötliche - mit Essigzusatz (2 Löffel, 10%), für die graugrüne habe ich noch einen Teelöffel Eisensulfat zugegeben. Ich schloß gestern meine Arbeit ungefähr in demselben Moment wie W. Klistchko seine ab, und ich war nicht weniger müde als er.

W świetle lampy błyskowej:
In dem Blitzlicht:


Z góry dziękuję za komplementy, bo tym razem należą mi się jak psu miska! Jeśli ktoś sobie życzy przepis na tarte buraczki w weczkach, proszę o sygnał, służę!
Ich bedanke mich für eventuelle Komplimente im Voraus, diesmal stehen mir wirklich zu. Wenn jemand ein Rezept für die eingemachten geriebenen roten Rüben möchte, soll mir nur Bescheid geben!

wtorek, 24 września 2013

Zupka z łupin i słodki buraczek

Farbowanie mnie chwyciło tak, że się oderwać nie mogę. Oto ciąg dalszy.
Ich wurde von dem Pflanzenfärben so in Beschlag genommen, daß ich mich davon nicht lösen kann.



Ten brązowy to z łupin kasztanów, bo... udało mi się zebrać całe 125 g łupin! Gotowałam godzinę w porze późnoobiadowej. Z pracy wrócił Puchatek, zajrzał do garów i rzekł:
- Zupkę dzisiaj mamy!
Der braune Strang wurde mit Kastanienschalen gefärbt, weil... es mir gelungen ist, die ganzen 125 Gramm der Schalen zu sammeln. Ich kochte sie am späten Nachmittag aus. Aus der Arbeit ist mein Mann gekommen, hat in die Töpfe hineingeschaut und gesagt:
- Wir haben heute ein Süppchen!



Czas był najwyższy włożyć do kąpieli barwiącej wełnę. Włożyłam moteczek.
Po umyciu rączek i przebraniu się Puchatek wrócił do kuchni i powiada:
- Ach! Zupka z makaronem!
No i tak wygląda teraz ten makaron, bejcowany ałunem (20%) i pod koniec przyprawiony szczyptą siarczanu miedziowego (bo kolor był marny). A potem... zapomniałam, że mam gar na gazie i przypomniałam sobie po jakichś dwóch godzinach, kiedy łupiny już schły, a płynu było z dziesięć mililitrów. Dlatego kolorek trochę nierówny. Ale wełna turecka górą - nic jej nie szkodzi, można ją nawet przypalać.
Dann musste ich ein Strängchen Wolle ins Farbbad einlegen und machte ich das. Mein Mann hat die Hände gewaschen, sich umgekleidet, ist in die Küche zurückgekommen und hat gesagt:
- Ach! Das ist doch Suppe mit Nudeln!
Na. Die Nudeln (mit 20% Alaun gebeizt) sehen jetzt also, wie auf dem Bild. Die Suppe habe ich  mit einer Prise Kupfersulfat gewürzt (die Farbe war vorher ziemlich blass) und ganz davon (von dem Topf auf dem Herd) vergessen. Der Sud hat sich fast ausgekocht, die Farbe ist deswegen ungleichmäßig.



Kolor buraczany, acz nie buraczkowy, to skutek zaglądania na blog Agnieszki, która w chuście umieściła rudopomarańczowy kolor z buraków. No i mnie zafascynowało. Musiałam. A że musiałam też tarte buraczki na zasmażane zrobić teściowej na zimę, to ugotowałam w garze 2,5 kilograma buraków w łupinach (tylko ogonki im ucięłam). Z buraczkami dalej zrobiłam, co trzeba, ale wywar zachowałam, a następnie wrzuciłam do niego moteczek (znów bejca: ałun 20%) i godzinkę gotowałam. No i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Napatrzeć się nie mogę. A ponieważ kolejna partia słoików z buraczkami mnie jeszcze czeka, powtórzę.
Von den Rübenfärbereien habe ich gehört, daß sie nicht waschecht sind. Wenn ich aber die Farbe von den roten Rüben bei Agnieszka gesehen habe, war ich entzückt. Ich musste es machen. Das weitere Muss war auch, die roten Rüben für meine Schwiegermutter einzumachen. Ich habe also 2,5 Kilos der roten Rüben mit Schalen gekocht und den Sud diesmal nicht ausgeschüttet. Ich habe darin einen Strang (gebeizt mit Alaun, 20%) eine Stunde gekocht. Mit dem Ergebnis war ich entzückt. In diesem Winter wird meine Schwiegermutter jeden Tag rote Rüben essen - ich muß es wiederholen!


Serdecznie pozdrawiam!
Ich grüße herzlich!