poniedziałek, 4 grudnia 2017

Bez końca

Właśnie popełniam ciężką zbrodnię przeciwko sobie - patrzę w monitor. A mi nie wolno, bo tym razem wysiadły mi oczy. Nie ma czytania, nie ma pisania, nie ma dziergania żakardów... Co to za życie?
Ich begehe eben ein Verbrechen gegen mich selbst - ich schaue in den Bildschirm. Ich darf es nicht, weil diesmal meine Augen versagt haben. Ich darf nicht lesen, schreiben, stricken... Was für ein Leben es ist?

Ale zdążyłam skończyć obiecaną PM czapkę i rękawiczki.
Ich habe jedoch geschafft, die meinem Mann versprochene Mütze und Handschuhe zu stricken.


Są do kompletu do swetra i szaliczka stąd. Zdjęcia nie załączę, bo po utracie całego archiwum na dysku w komputerze moim jedynym archiwum jest... blog.
Ich habe sie als Set mit dem Pullover und dem Schal gemacht. Ich kann kein Bild einfügen, weil ich nach der Panne mit meiner PC-Festplatte als Bilderarchiv nur... den Blog habe.

Ponieważ zamawiałam tę włóczkę już trzy razy, najpierw na sweter, potem żeby skończyć szalik, później na czapkę, to oczywiście musiało mi zabraknąć 15 cm szarej na rękawiczki. Ostatnie 8 oczek wskazującego palca lewej ręki zrobiłam inną, już nie zamawiałam.
Da ich schon dreimal die Wolle bestellt habe, zuerst für den Pullover, dann brauchte ich ein bißchen, um den Schal zu beeneden, dann für die Mütze, musste sie mir zu früh ausgehen - mir fehlte 15 cm für die 8 letzten Maschen in einem Handschuh. Ich habe es mit einer anderen Wolle zu Ende gestrickt, das vierte Mal habe ich die Wolle nicht mehr bestellt.


6 komentarzy:

  1. Das ist ein wunderbares Set. Da werden viele deinen Mann drum beneiden.
    Ich wünsche dir gute Besserung.
    Viele liebe Grüße
    Ursula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vielen Dank, liebe Ursula.
      Viele Grüße

      Usuń
  2. Ileż ja przegapiłam? Wróciłaś na bloga i podziwiam Twoje robótki, aż uśmiecham się:) Może ten zły czas wreszcie minie i nastąpią lepsze dni pod każdym względem. Puchatek ma wielkie szczęście, że ma taki talent w domu, jak Ty, bo mu mróz niestraszny i głód nie zajrzy w oczy:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak postanowisz popełnić następną zbrodnie patrzenia w monitor to może zdołasz przeczytać mój komentarz :)
    Mam taka nieśmiałą myśl kup sobie dysk zewnętrzny i zrób z niego archiwum, ja wprawdzie moich zdjęć w ten sposób nie archiwizuję ale wszystkie nasze projekty (te reklamowe).
    Może to jest jakiś pomysł na taką stratę bo kto w dzisiejszych czasach trzyma zdjęcia na papierze :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uwierzysz, przez cały czas miałam dysk zewnętrzny, gorzej, na stałe podłączony do komputera, a do tego wetknięty pendrive do zapisywania bieżączki, tylko straciłam czujność rewolucyjną i od dobrych trzech lat niczego na nie nie zgrywałam i nie zapisywałam :-(

      Usuń