niedziela, 22 września 2013

Fascynacja trwa

Czerwone listki nie dają mi spokoju, gotowa jestem sobie nimi wytapetować mieszkanie. Ale na razie sprawdziłam, jak przyjmuje kolor z samej ałyczy moja turecka wełna. Przyjmuje inaczej niż Ryeland, ale też ładnie.
Die roten Blätter von der Blutpflaume halten mich auf Trab. Ich bin bereit, mir damit meine Wohnung zu tapezieren. Diesmal habe ich geprüft, wie meine türkische Wolle die Farbe von Blutpflaume annimmt - anders als Ryeland.



Ten bardziej zielony jest tylko bejcowany w ałunie (20%) i farbowany tak jak przedtem, a przed farbowaniem tego drugiego dodałam do kąpieli farbującej jeszcze szczyptę (znów: na oko) kamienia winnego, więc trochę "zżółkł" zgodnie z przewidywaniami.
Der grünere Strang war nur im Alaun (20%) gebeizt und so gleich wie Ryelandwolle gefärbt. Vor dem Färben des zweiten Strangs habe ich zum Farbbad noch ein bisschen Weinsteinrahm zugegeben, der Strang wurde also gelbstichig.

W garze było im kolorowo.
Im Topf war bunt.



A ponieważ miałam zabejcowany w ałunie (20%) jeszcze jeden motek, to go klasycznie ufarbowałam na (w zamiarze) fioletowo-szary czarną malwą - trzeba wtedy gotować razem z zaparzonymi i odcedzonymi kwiatami, inaczej zielenieje na powietrzu i staje się morski zielony.
Da ich noch gebeizte Wolle hatte, färbte ich noch einen Strang violett-grau mit schwarzen Stockrosen (man muss die Blüten nicht nur aufbrühen, sondern auch mit der Wolle kochen, anderenfalls wird die Wolle grün).



Ale kolor wyszedł tylko piękny szary, w dziennym świetle jest lekko zielonkawy, a w halogenowym - fioletowo-szary.
Die Farbe ist aber nur grau, mal grüen-, mal violettstichig, es liegt am Licht.




Farbuję dalej!
Ich färbe weiter!

piątek, 20 września 2013

Kasztany, kasztany...

Szukanie orzecha włoskiego może w tym mieście doprowadzić do rozpaczy. A wszystko, co doprowadza człowieka do rozpaczy może go też zaprowadzić na nieznane ścieżki. Odkrywcy musieli być w nieustającej rozpaczy. Nieznana ścieżka wiodła tak (tzn. ścieżka znana, dedukcją się nazywa, ale terra była incognita): jeśli farbują łupiny orzecha, to farbują też łupiny kasztanów, a zdobyć łatwiej. I to był błąd. W tym mieście jest wiele kasztanowców, ale te, na których są owoce, są za parkanami, bo wszystkie domy w tym mieście postanowiły się... ogrodzić. A w parkach kasztanowce tak chore, że nie rodzą. Po dwóch godzinach chodzenia po okolicy znalazłam 6, słownie: sześć, kasztanów w łupinach. Ale tak się nachodziłam, że z pustymi rękami nie chciałam wracać. Nazbierałam więc 20 dag opadłych z kasztanowca liści, bo: jeśli liście orzecha farbują, to może i liście kasztanowca też. No i... farbują.
Bei der Suche nach einem Walnussbaum überkam mich eine tiefe Verzweiflung. Alles jedoch, was einen Menschen zur Verzweiflung treibt, kann ihn auch zu unbekannten Pfaden führen. Die Erfinder mussten die ganze Zeit in Verzweiflung sein. Mein dorniger, unbekannter (d.h. der Pfad war bekannter, heißt Deduktion, aber terra war incognita) Pfad führte so: wenn die Walnussschalen färben, dann sollten auch die Kastanienschalen färben, und es ist leichter, die Kastanienschalen zu finden. Und hier habe ich einen Gedankenfehler begangen. In dieser Stadt gibt es viel Kastanienbäume, aber Bäume, die Früchte haben, sind hinter den Gittern, da alle Häuser in dieser Stadt doch eigene Zäune haben müssen. In den Parks sind alle Kastanienbäume krank und haben nur wenige Früchte. Nach zwei Stunden habe ich sechs Kastanien gefunden. Ich wollte aber nicht mit leeren Händen nach Hause gehen, habe ich also 20 dag der Kastanienblätter gesammelt, weil: wenn die Walnussblätter färben, dann... Es hat sich erwiesen, daß sie färben!



Włóczka jeszcze mokra. Bejcowana przed farbowaniem w ałunie, 20%. Ta jasna farbowana tylko w liściach (i tych marnych 6 łupinach), ta średnia z kąpieli zaprawionej szczyptą (na oko) siarczanu miedziowego, a przed tą ciemną jeszcze dodatkowo dodałam do kąpieli szczyptę (na oko - to ostatnio moja ulubiona miara) siarczanu żelaza.
Das Garn ist noch feucht, vor dem Färben mit Alaun (20%) gebeizt. Die helle Wolle wurde nur in den Blättern (und den sechs Schalen) gefärbt, die mittlere ist aus einem Farbbad mit ein bißchen (nach Augenmaß) Kupfersulfat, und die dunkle noch mit ein bisschen Eisensulfat (das Augenmaß ist letztens mein beliebtes Maß).

Tak się ładnie w listeczkach gotowały po godzince.
So brav habe ich die Wolle in den Blättern je eine Stunde gekocht.



A po wyschnięciu są jeszcze ładniejsze - moteczki po 25 g.
Die getrocknete Wolle ist noch schöner - jeder Strang wiegt 25 g.



A skoro już jesteśmy przy moteczkach, to teraz już jestem przygotowana do eksperymentów. Wyciągnęłam z kartonu zbunkrowane pół kilograma tureckiej wełny Linate Smyrna Gold.
Jetzt bin ich auf alle möglichen Färberversuche vorbereitet. Ich habe in einem Karton ein halbes Kilo türkischer Wolle gefunden.



Tyle zostało, reszta poszła do farby, duża część już z farby wyszła. I po tych wszystkich bejcowaniach i farbowaniach...
Und nach allen schon gemachten Versuchen mit Beizen und Färben...


... nie dam nigdy, przenigdy złego słowa na turecką wełnę powiedzieć. To jest rewelacyjna wełna, która wszystko wytrzyma. Była w motkach po 200 m/50 g. Idealnie, praktycznie jak skarpetkowa, można łączyć z jednolitą (czarną, szarą) skarpetkową w fair isle. Przewinęłam więc na motki po 25 g i w takich farbuję.
... werde ich kein schlechtes Wort über irgendeine Wolle aus Turkei sagen. Die Wolle hält alles aus. Die konkrete ist in den 200 m/50 g Knäuel, also fast als SoWo, man kann sie mit schwarzer oder grauer SoWo in fair isle verbinden. Ich habe also die Wolle in 25 g-Stränge geteilt und so färbe ich sie.



Można będzie z tego zrobić piękne swetry, szyjogrzeje, a z resztek... skarpetki!
Man kann daraus schöne Pullis, Cowls und Socken machen! 


wtorek, 17 września 2013

Czary mary...

Bukiet dalii zmusił mnie do działania - przecież nie wyrzucę więdnących kwiatków, nie po to je kupiłam. A że na sąsiednim trawniku znalazłam dużo spadających z drzewa czerwonych listków, wyciagnęłam gary i...
Wenn ich schon ein großer Dhalienstrauß gehabt hatte, mußte ich etwas damit machen. Ich konnte es einfach nicht wegschmeissen. Da ich auf einem Nachbarrasen schöne rote Blätter aus einem Blutbuche und einer Blutpflaume gefunden hatte, hatte ich auch meine Farbtöpfe aus dem Balkon geholt und...


Żółty moteczek jest z dalii - już chyba nigdy nie uzyskam z dalii pomarańczowego koloru, a przynajmniej dopóki nie będę miała własnego ogródka i nie posadzę w nim czerwonych dalii, bo takie są potrzebne, by uzyskać pomarańczowy. Ten żółty to efekt farbowania tym, co na zdjęciu:
Der gelbe Strang habe ich in Dhalien gefärbt - ich meine, ich bekomme nie ein orangenfarbenes Garn, wenn ich keinen eigenen Garten mit roten Dhalien habe. Für das gelbe Garn hatte ich genau die darunter abgebildeten Dhalien gebraucht.


Tym razem się nie pieściłam. Kwiatów było ok. 110 g, czyli mniej niż połowa tego, co potrzebowałam. Wrzuciłam do gara, gotowałam godzinę. W tym czasie zabejcowałam wełnę (to polska owieczka NN, którą kiedyś dostałam od e-wełenki na spróbowanie, 65 g, bejca: ałun 15%). A potem prosto z gara z bejcą gorącą wełnę wrzuciłam do wrzących dalii i gotowałam godzinę. Ostygła w wywarze. Trudno o kolorze powiedzieć, że blady. Ale nie pomarańczowy...
Diesmal habe ich damit keine Umstände gemacht. Ich hatte ca. 110 g  Blumen, es war also ungefähr die Hälfte der gefragten Menge (oder weniger).  Die Blumen habe ich eine Stunde gekocht. Inzwischen habe ich die Wolle (die 65 g von e-wełenka, aus einem polnischen NN-Schaf) gebeizt (Alaun 15%), dann habe ich die heiße Wolle gleich in den Topf mit Blumen gelegt, wieder eine Stunde gekocht und danach in dem Farbbad zum Abkühlen gelassen. Blass ist das Garn bestimmt nicht, orangenfarben ist es doch auch nicht...

A przy farbowaniu zielonego moteczka (naprędce ukręconego w mękach Ryelanda, 15 g) zaglądałam do gara jak urzeczona. Zabejcowałam moteczek - ałun 20%. Do drugiego garnka włożyłam połowę liści nazbieranych z trawnika pod bukiem odmiany purpurea i pod ałyczą (śliwą wiśniową), na to zabejcowaną wełnę, a na to resztę liści (część zdążyła podeschnąć).
Beim Färben des grünen Stranges (15 von Ryeland) war ich mit den Farben verzaubert. Die Wolle habe ich mit Alaun (20%) gebeizt und schichtenweise mit den Blutbuche- und Blutpflaumeblättern in einen Topf gelegt.


Taki kolorowy garnek zalałam zimną wodą i postawiłam na gaz.
Den Topf habe ich mit kaltem Wasser gefüllt und erhitzt.


Gotowało się godzinę, a ja co chwila zaglądałam, żeby sobie popatrzeć, jak listki oddają czerwień, która na wełnie zamienia się w... zieleń.
Alles habe ich eine Stunde gekocht und geschaut, wie die Blätter ihre rote Farbe der immer... grüneren Wolle abgeben.


Akcja była tak spontaniczna, że nawet nie miałam czego wrzucić do drugiego farbowania, więc po prostu wylałam i jeden, i drugi wywar. A szkoda...
Die Farbaktion war so spontan, daß ich keine Wolle mehr für den zweiten Farbzug vorbereitet habe. Ich habe also die Farbbäder einfach weggeschüttet. Schade...

piątek, 13 września 2013

Robalowe moteczki

Nie da się żyć bez przędzenia. Złość człowieka nosi od ściany do ściany? Można zakręcić kółeczkiem i wraca spokój.
Ich stelle mir mein Leben ohne Spinnen nicht vor. Wenn man wütend ist, kann man sich ans Spinnrad setzen und ein bisschen mit dem Rad drehen. Die Ruhe kommt zurück.


Tak właśnie powstały robalowe moteczki, czyli te farbowane koszenilą i czarną fasolką nie tak znów dawno.
Ładnie wyglądały na szpuli.
So sind die "Wurmstränge" entstanden, für die ich die Shropshirewolle nicht so lange her vor allem mit Cochenille gefärbt hatte. Das Garn sah auf der Spule ganz hübsch aus.


Lampa błyskowa dodała im trochę więcej nasycenia.
Das Blitzlicht gab dem Garn mehr Farbe, als es wirklich hat.


Wyszło tego ok. 750 m/185 g, 100% wełny owiec rasy Shropshire. Nie wiem, co z tego będzie. Dużo skarpetek?
Zusammen ist es ca. 750 m/185 g hundertprozentiger Shropshirewolle. Ich weiss noch nicht, was ich daraus mache. Vielleicht viele Socken?

niedziela, 8 września 2013

Czy to wytrzyma?

To znamienne pytanie zadał mi Puchatek, patrząc na jakieś sześćdziesiąt słoików z przetworami, za których transport do własnej mamy jest odpowiedzialny. Słoiki stały sobie w foliowych i papierowych torbach, bo wszystkie swoje płócienne torby już w tej sprawie wyekspediowałam pod tenże adres wraz z podobną zawartością.
- Nie wytrzyma - odpowiedziałam zgodnie z prawdą i dojrzałam bezradne spojrzenie Puchatka.
Następnego popołudnia mnie zatem dopadło. Z takim oto skutkiem.

"Hält das aus?" - fragte mich mein Mann, als er ca. sechzig Einmachgläser für seine Mutter gesehen hatte. Die Gläser standen auf dem Fußboden in Plastik- und Papiertaschen, da ich alle meinen Leinentaschen mit dem ähnlichen Inhalt an dieselbe Adresse schon geschickt hatte.
"Das hält bestimmt nicht aus" - habe ich ehrlich geantwortet und seinen ratlosen Blick bemerkt.
Am nächsten Nachmittag hat das mich ergriffen. Darunter die Ergbenisse.



Uszyłam w sumie osiem sztuk. Może na ten i następny sezon wystarczy. Najbardziej podobają mi się te z indonezyjskiego batiku (błogosławiona zawartość komód).

Ich habe acht Taschen genäht. Es reicht vielleicht für diese und noch die nächste Saison. Mir gefallen am meisten die aus der indonesichen Batik (der gesegnete Inhalt meiner Kommoden!).



Ale ponieważ już przy ósmej torbie umierałam z nudów, oto detale (uszy x 16)...

Da ich aber schon bei der achten Tasche schrecklich gelangweiligt war - die Einzelheiten auf den Bildern (x 16)...




...postanowiłam się rozwinąć i nawet podarowałam jej zameczek magnetyczny.

... habe ich beschlossen, mich ein bisschen ze entwickeln und der achten Tasche habe ich sogar ein Magnetschloss geschenkt.



Ale jak sie już powiedziało A...
Przywiozłam ze swego drugiego mieszkania tuz przed remontem dwie poduchy z półpuchu, trochę stare i marnie wypchane. Błogosławione komody dostarczyły materiału na wsypy do poduszek:

Wenn man schon A sagt...
Ich habe aus meiner zweiten Wohnung (vor der Renovierung) zwei alten, schwach gefüllten Daunenkissen geschleppt. Meine gesegneten Kommoden haben mir Inlettgewebe für die drei Inletts geliefert.


I powstały trzy zgrabne, dobrze wypchane jasie o standardowych wymiarach:
So sind drei hübschen, gut gefüllten Standardkopfkissen enstanden:


Oczywiście, że Puchatek skomentował:
- Nie znam nikogo, oprócz ciebie, kto szyłby wsypy. Ludzie po prostu kupują nowe poduszki.
I bardzo słusznie, zwłaszcza jeśli co drugi dzień na własnych plecach przywożą metrem z bazaru takie transporty:

Mein Mann hat das natürlich kommentiert: "Ich kenne niemanden, außer dir, der die Inletts nähen würde. Die Leute kaufen einfach neue Kissen".
Und diese Leute haben völlig recht, umso mehr, als sie jeden zweiten Tag von dem Markt auf dem eigenen Rücken mit der U-Bahn solche Frachtgüter tragen:


Pomidorki - w tym tygodniu przerobiłam na przecież blisko 30 kilogramów.
Tomaten - diese Woche habe ich fast 30 Kilos eingemacht.


Gruszki - w tym tygodniu tylko 5 kilogramów.
Birnen - diese Woche nur 5 Kilos.


Grzybki - tylko 2 kilogramy.
Pilze - nur 2 Kilos.


Borówki - tylko 2,5 kilograma, bo mnie śmierć zagryza przy przebieraniu.
Preiselbeeren - nur 2,5 Kilos, weil ich keine Geduld fürs Auslesen habe.



Kilogram ogóreczków na bieżące małosolne potrzeby (weki już dawno zrobione).
Nur ein Kilo Gurken für den aktuellen Salzgurkenbedarf.


Ze dwa kilo cielęcinki, bo nie samymi przetworami żyje człowiek.
Zwei Kilo Kalbfleich, weil der Mensch nicht von Einmachgläser allein lebt. 


Rozmaryn, bo poprzedni mi usechł.
Der Rosmarin, weil sein Vorgänger vertrocknet hat (ist?).


I dwa pęczki dalii - do farbowania, a nie mam własnego ogródka.
Und zwei Sträusse Dahlien - fürs Färben, ich habe keinen Garten.

Do tego remont w trybie codziennym. O pracy nie wspomnę, bo roboty tyle, że popracować nie ma kiedy. Ale żeby napocząć robótkę, czas się znalazł.

Dazu noch die (all)tägliche Renovierung, von der Arbeit abgesehen, weil ich so viel Arbeit habe, daß mir Zeit fehlt, zu arbeiten. 
Um eine Handarbeit anzustricken, habe ich doch Zeit gefunden.


Odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi zatem: "Teraz wytrzyma".
Tylko czy ja wytrzymam?

Die Antwort auf die Titelfrage lautet also: "Das alles hält jetzt bestimmt aus". 
Halte ich aber das alles aus?

sobota, 7 września 2013

Pseudocebulka

Małgosi podobała się wełna farbowana łuskami cebuli. A ja boję się sprezentować komukolwiek cokolwiek farbowanego roślinnością, bo nie wiem, jak trwały będzie kolor. Zrobiłam więc Małgosi "pseudocebulkę". Tyle to znaczy, że próbowałam odrobić tę samą kolorystykę tylko tradycyjnie, trwałymi barwnikami.
Meine mit Zwiebelschalen gefärbte Wolle gefiel Małgosia sehr. Ich hatte aber Angst, die naturgefärbte Wolle ihr zu schenken (nicht lichtecht usw.). Ich habe also für Małgosia ein "Pseudozwiebelchen" gesponnen - ich versuchte ähnliche Farben mit den klassischen, haltbaren Farbstoffen zu erreichen.


Pseudocebulki było mniej więcej 180 g i 570 metrów (3-ply, navajo). Wyszła jaśniejsza niż prawdziwa cebulka i nie wiem, czy nie ładniejsza. Małgosi się podoba.
Ich habe ca. 180 g/570 m (3-ply, navajo) gesponnen. Das "Pseudezwiebelchen" ist ein bisschen heller als die mit Zwiebel gefärbte Wolle und die neue gefällt mir besser. Małgosia hat das Garn auch gern.

Poniżej krótka historia jej powstawania (włóczki, nie Małgosi).
Darunter die kurze (Vor)geschichte der "Pseudozwiebelchen".

Farbowanie
Das Färben


Po wysuszeniu
Getrocknet



Przędzenie, a właściwie skręcanie.
Spinnen, oder eher Zwirnen


I nie dam już rady dziś napisać ani słowa (ale o tym kiedy indziej), więc pozdrawiam tylko wszystkich serdecznie.
Ich schaffe heute kein Wort mehr zu schreiben (darüber schreibe ich aber ein andermal), also grüße ich nur alle herzlichst.

środa, 4 września 2013

Kiedyś trzeba to przerobić

To hasło towarzyszy mi nieustannie, bo cokolwiek zacznę, rzucam i czekam na wolną chwilę, żeby skończyć. Tym razem swojej chwili doczekał się falkland farbowany w garze, w lutym!
Man muß es endlich verarbeiten - das Motto begleitet mich stets. Was ich nur beginne, lege ich gleich ab und dann wartet es auf meine Freizeit. Diesmal fand ich ein bißchen Zeit für die im Topf (im Februar!) gefärbte Falklandwolle.


Jeden motek to 215 m/50 g, drugi to 305 m/65 g. I jeszcze jakieś dokrętki z końcówek:
In einem Strang habe ich 215 m/50 g, in dem zweiten 305 m/65 g), und noch zwei kleine Strängchen (zusammen ca. 85 m):


W tych malutkich motkach jest jeszcze jakieś 85 m.

A w czesance zapowiadało się dużo, dużo lepiej (to ta po prawej).
Im Kammzug ließ sich die Wolle (rechts) viel besser an.


Pozdrawiam serdecznie!
Herzliche Grüße!